wtorek, 8 lipca 2014

Błędy logiczne – amunicja do dyskusji

Robię to dla siebie, a mam nadzieję, że inni też skorzystają. Przede wszystkim, dlatego, że religijni apologeci bardzo często popełniają te błędy i nawet nie zdają sobie z tego sprawy J


Sofizmat rozszerzenia (tzw. Straw man) – błąd polegający na atakowaniu przesadzonej wersji argumentu przeciwnika, czyli odpowiadanie na stwierdzenie, które rzeczywiście nie zostało przez przeciwnika wypowiedziane. Straw man może także polegać na wyciąganiu słów z kontekstu, tak, aby tworzyły odmienny od prezentowanego pogląd. Objawiać się może też w ataku na osobę, która nie ma zbyt dobrych umiejętności retorycznych i jej „stłamszenie” uznaje się, jako zwycięstwo w argumentacji. Ostatnim objawem, wersją tego błędu logiczno-językowego jest wymyślenie fikcyjnej osoby rzekomo posiadającej poglądy, które są krytykowane i używanie jej w dyskusji.

Argument do publiczności (argumentum ad auditorem) – rozmówca zamiast merytorycznie odpowiedzieć na podjętą argumentację, zwraca się do poglądów i upodobań publiczności. Służy to wywarciu presji na przeciwniku.

Argument kija (argumentum ad baculum) – argumentacja pozamerytoryczna mówiąca o groźbie kary lub przemocy w obliczu nie przyjęcia stanowiska przeciwnika. Na przykład: Jak będziesz publicznie mówił o swoich poglądach to spotkamy się w ciemnej alejce i wklepiemy Ci na garb.

Argument z człowieka (argumentum ad hominem) – rozmówca zamiast odnosić się do merytorycznego uzasadniania tematu dyskusji, zaczyna odnosić się do opinii i zachowań rozmówcy.

Argument z niewiedzy (argumentum ad ignorantiam) –  rozmówca uznaję tezę za prawdziwą tylko dlatego, że nic innego nie wydaje mu się prawdopodobne. Przykładowo: Nie wiem jak świat mógł powstać bez ingerencji siły wyższej, więc bóg istnieje!

Przerzucenie ciężaru dowodu - dyskutant uznaje za dowód prawdziwości swojej tezy fakt, że oponent nie może udowodnić tezy przeciwnej. Przykład z mojego podwórka: To oczywiste, że Bóg istnieje - czy jesteś w stanie udowodnić jego nieistnienie?

Argument z litości (argumentum ad misericordiam) – dość powszechny zwłaszcza podczas edukacyjnej kariery J. Rozmówca porzuca właściwy spór, dyskusję i stara się odwołać do naszych uczuć, chcąc wywrzeć presję na zmianę naszych przekonań.

Argument z liczb (argumentum ad numerum) i argument ludu (arumentum ad populum) – argumenty odwołujące się do popularności danej tezy i liczby ludzi, która w nią wierzy. Słuszność jakiegoś poglądu jest wprost proporcjonalna do liczby tych, którzy go popierają, bo dużo ludzi ma dobrze i wierzy w zastany porządek.

Argument z osoby (argumentum ad personam) – dyskutant porzuca spór i zaczyna opisywać faktyczne lub rzekome cechy oponenta. Przykład: Co Ty wiesz o stanie wojennym – miałeś wtedy dwa lata!

Argument z tradycji (argumentum ad traditionem) – odwołanie do wcześniej powszechnie uznawanych poglądów. W Polsce bardzo powszechne J

Argument z próżności (argumentum ad vanitatem) – wykorzystywanie próżności dyskutanta poprzez dawkowanie pochlebstw w celu uzyskania akceptacji poglądu.

Argument z autorytetu (argumentum ad verecundiam) – powoływanie się na jakiś autorytet, którego druga strona może nie uznawać, ale być może nie chce zakwestionować w obawie o zarzut zarozumiałości lub inne, wynikające z zakwestionowania autorytetu zagrożenie. W Polsce najczęstsze połączenie argumentu z autorytetu z argumentem kija w odniesieniu do postaci JP2…

Fałszywa dychotomia – zestawienie dwóch skrajnych postaw, wartości, które nie tylko nie muszą być swoimi alternatywami, ale mogą posiadać inne opcje leżące pomiędzy nimi.

„No True Scotsman” – ten błąd najlepiej wytłumaczyć na konkretnym przykładzie.
Osoba A: „Każdy prawdziwy Polak jest katolikiem”
Osoba B: „Ja jestem Polakiem, ale nie jestem katolikiem”
Osoba A: „Więc nie jesteś prawdziwym Polakiem”
Kluczem tutaj jest zastosowanie słowa prawdziwy. Tworzy to tautologię (w sensie niezrozumienia znaczenia wyrazów użytych w zdaniu), która nie odnosi się do żadnej obiektywnej zasady albo reguły.



Możemy jeszcze wymienić kilka błędów spotykanych w rozmowach, debatach na tematy religijne:


Błąd stawki podstawowej – czyli wnioskowanie na podstawie warunkowych prawdopodobieństw. Na przykład: Janek jest człowiekiem, który ubiera się na czarno, ma długie włosy i słucha death metalu. Jakie jest prawdopodobieństwo, że jest katolikiem, a jakie, że jest satanistą? Problem z tak postawionym pytaniem polega na przeszacowaniu prawdopodobieństw w twierdzeniu przy ignorowaniu ogólnego (globalnego) prawdopodobieństwa.

Odwołanie do prawdopodobieństwa – założenie, że jeśli coś jest możliwe to jest faktem.

Argument z błędu – jeśli jakieś założenie jest błędne to cała konkluzja jest błędna. Na przykład: Królowa Elżbieta jest obywatelką USA i dlatego jest istotą ludzką. Królowa nie jest obywatelką USA, czyli nie jest też istotą ludzką.

Równia pochyła (slippery slope) – założenie, że jakieś wydarzenia muszą po sobie następować bez racjonalnego wyjaśnienia albo widocznego mechanizmu tłumaczącego ich przyczynowość. Przeważnie wygląda to tak, że bez uzasadnienia wyciągamy wniosek, że drobne wydarzenie doprowadzi do ważnej i dużej zmiany. Dobrym przykładem błędu równi pochyłej jest debata na temat związków homoseksualnych, gdzie legalizacja związków homoseksualnych jest prowadzona równią pochyłą do degeneracji społeczeństwa, obniżenia wskaźników demograficznych i seksualizacji dzieci.

Błąd egzystencji – polega na założeniu, że jeśli możemy wskazać na cechy, to możemy udowodnić egzystencję. Na przykład: Wszyscy uczniowie w tej klasie są mądrzy i uczciwi. Takie stwierdzenie zakłada, że uczniowie w klasie istnieją. Nie ma na to dowodów i założenie jest poprawne tylko wtedy, gdy założymy, że coś istnieje. Gdy odrzucimy obecność uczniów w klasie – cechy im przypisane stają się błędne.

Błąd niepełnego dowodu (Cherry picking) – błąd polegający na wskazywaniu na konkretne informacje mające potwierdzić daną tezę, przy jednoczesnym ignorowaniu wszelkich danych przeczącym temu twierdzeniu. To jest błąd selektywnej uwagi.

Stronnicze potwierdzenie – kolejny błąd selektywnej uwagi. Polega on na tym, że silnie i emocjonalnie faworyzujemy dane, które potwierdzają nasza tezę.

Błędna analogia – błąd założeń, który polega na tym, że jeśli przypisujemy dwóm przedmiotom te same cechy i spostrzeżemy dodatkową cechę w jednym z nich, automatycznie przypisujemy ją też drugiemu przedmiotowi. Na przykład: Krzesło i stół mają cztery nogi i są z drewna. Stół się rozkłada, więc prawdopodobnie krzesło też. Lub: Model układu słonecznego jest podobny do modelu atomu. Planety krążą wokół słońca jak elektrony krążą wokół jądra atomowego. Elektrony mogą przeskoczyć z orbity na orbitę, więc powinniśmy zbadać czy w starożytności planety nie przeskakiwały z orbity na orbitę.


Mam nadzieję, że powyższa lista, komuś się przyda w wytykaniu błędów w debatach i rozmowach. Niestety wytykanie błędów logicznych jest również traktowane, jako atak na wiarę i religię, więc dla osób religijnych to niewiele znaczy. Natomiast dla nas, ludzi, którzy chyba chcą poruszać się w domenie logiki i racjonalności może mieć to dużą wagę…

I przyznam się szczerze, że podczas opracowywania tego postu sam złapałem się na tym, że robię kilka błędów, które tutaj wymieniłem…i sporo się nauczyłem podczas pisania tego wpisu J

AKTUALIZACJA: Dziękuję wszystkim za uwagi, poprawki i wskazówki!!!!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz