środa, 2 października 2013

Pedofil znaleziony...ale wolny [AKTUALIZACJA]


[AKTUALIZACJA]
Jak każdy popełniam pewne błędy w ocenie i się cały czas uczę...

Otóż okazuje się, że ten zwyrol, ma na sobie 'Red Notice' Interpolu. Oznacza to, że powinien zostać aresztowany i zamknięty w więzieniu ekstradycyjnym.

Red Notice
To seek the location and 
arrest of wanted persons 
with a view to extradition 
or similar lawful action.



Zatem to co zrobiła polska policja to naruszenie międzynarodowej Umowy z Interpolem.
Można to wytłumaczyć jedynie tym, że boją się kleru.
Instytucja która powinna nas bronić przed takimi osobami, przestrzegać prawa (w tym międzynarodowego), boi się wpływu Kościoła na własne działania. Albo mu ulega...albo co jeszcze chyba gorsze - nie zna przepisów Interpol.

Ja mogę ich nie znać i popełnić w swojej niewiedzy tekst jak poniższy. Jednak zabrało mi mniej niż 24h, żeby ta wiedzę uzyskać na poziomie detalicznym, przyznać się do błędu i go naprawić. I to przy normalnym obłożeniu pracą zawodową i normalnym życiem. Nie siedzę całą dobę w necie szukając materiałów.

Tymczasem nasz policja nie tylko zignorowała przepisy, ale w pewnym sensie pomogła temu zboczeńcowi.
Pokazuje to jak bardzo skorumpowana przez kler lub ignorancję jest ta instytucja. Jeśli policja boi się reakcji kościoła, to jak maja nas chronić...gdzieś za to powinny polecieć głowy!

_________________________________________________________________________________

Pedofila znaleźli dziennikarze "Super Ekspressu". Policja go przepytała i poinformowała o sytuacji.

Czy  tym kraju nie zatrzymuje się osób poszukiwanych przez Interpol? Wychodzi na to, że nie. Zwłaszcza jak mają kieckę.

Rozumiem, że ten zwyrodnialec nie popełnił żadnego przestępstwa w Polsce, nie ma na niego międzynarodowego nakazu aresztowania, więc policja działała w granicach sowich uprawnień.

Mam tylko dwie kwestie:

Dlaczego Policja sama go nie znalazła, tylko musieli zostać nakierowani przez dziennikarzy szmatławca. Podobne akcje powodują, że ludzie nie ufają i nie chcą mieć nic wspólnego z policją, która nie potrafi znaleźć przestępcy w domu rodziców a jedyne co robi dobrze i z nadgorliwością to wlepianie mandatów za prędkość i ściganie pijanych rowerzystów...

I druga kwestia...
Moim zdaniem, pedofilia powinna być przestępstwem ponadnarodowym. W tym sensie, że jeśli zgwałciłeś dziecko w Niemczech, to dostaniesz wpierdol od Polskiej policji, jak Cię namierzą. I oczywiście Cię zamkną. Stoi temu na przeszkodzie szkodliwa polityczna poprawność.

Wyobraźmy sobie wprowadzenie prawa międzynarodowego, które stanowi, ze seks z osobą poniżej 15 roku życia jest pogwałceniem podstawowych praw człowieka i w każdym kraju podlega takiej samej karze pozbawienia wolności. Niezależnie od miejsca popełnienia przestępstwa.
Oczywiście z zachowaniem prawa do obrony, sprawiedliwej rozprawy itd.

Co by to oznaczało? Po pierwsze, że wszystkie kraje, których prawo pozwala na seks z nieletnimi musiałyby mieć się na baczności. Zwłaszcza kraje arabskie, gdzie panuje szariat.
Jeśli ofiara gwałtu doniosła by do np. Interpolu, to taki gwałciciel nie miałby gdzie uciekać. Arab - pedofil nie mógłby wyjechać poza swój kraj bez obawy przed aresztowaniem. Żaden ksiądz nie mógłby bezkarnie molestować i gwałcić dzieci w krajach trzeciego świata, po czym bezpiecznie wracać do Europy.

Wiem, że takie prawo to mrzonka w dzisiejszym układzie geopolitycznym, ale podejrzewam, że znalazłoby wielu zwolenników. Kościół Katolicki mógłby partycypować finansowo w utrzymaniu struktur ścigających takie przestępstwa. Globalnie. To byłoby doprawdy godne Chrystusa zadośćuczynienie...

Ech, te dziwne pomysły i marzenia....


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz