niedziela, 20 lipca 2014

Apologetyka presupozycyjna

Część z Was, zwłaszcza Ci, którzy trochę śledzą debaty apologetyków z ateistami wiedza o co chodzi. Przynajmniej z grubsza. Jednak na potrzeby tego wpisu i wszystkich, którzy nie wiedzą, na początek przebiję się przez definicje.


Definicje


Zaczniemy od apologetyki. Co to takiego? Apologetyka to praktyczny wymiar teologii fundamentalnej. I nie chodzi o fundamentalizm, tylko o dział teologii, który bada wiarygodność chrześcijaństwa, jako religii. Spokojnie, nie rzucajmy się na ten termin jak pies na kość. Wiem, że implikuje on wątpliwości w badaniu, ale tak naprawdę ich tam nie ma. Teologia zakłada istnienie Boga, nie ma wątpliwości. Po prostu chcą w „naukowy” sposób doprowadzić do równoważnej pozycji chrześcijaństwa w konstruktywnym dialogu na temat poznania i prawdy na temat tożsamości i kondycji ludzkiego życia.

Jako praktyczny wymiar, apologetyka jest narzędziem wykorzystywanym do obrony wiary przed zarzutami przeciwników oraz uzasadniającym podstawowe zasady wiary. Zadaniem apologetyki jest obrona przekonań religijnych za pomocą argumentacji historycznej i racjonalnej (często na podstawie Biblii); celem jej jest wykazanie braku konfliktów między nauką a religia, i rozumem a wiarą.

Co to takiego presupozycja? Presupozycja to sąd, który musi być prawdziwy, żeby zdaniu logicznemu można było przypisać wartość logiczną (prawdę lub fałsz). Przykładem presupozycji będzie zdanie – „Jakub nie zna wysokości najwyższej góry na ziemi”. Presupozycją tutaj będzie istnienie najwyższej góry lub istnienie Jakuba. W kontekście religijnym taką presupozycja będzie najczęściej zdanie „Bóg istnieje”.

Zatem apologetyka presupozycyjna (AP) to forma obrony wiary opierająca się na wstępnym założeniu, najczęściej, że Bóg istnieje.

(Źródła: 1, 2)


Podstawowe Formy AP


Istnieją dwa podstawowe prądy presupozycyjne. Presupozycjonizm Van Tila i Clarka. 

Nazwy pochodzą od nazwisk dwóch apologetów – Korneliusza Van Tila i Gordona Clarka (chętnych do zagłębienia się w ich biografie odsyłam do Googla).

W wersji Van Tila – Biblia traktowana jest, jako arbiter, tego czy propozycja jest prawdziwa czy fałszywa; jako rezultat, cała wiedza musi być usprawiedliwiona biblijnie. Nie może być rozpoznawalna niezależnie. Prawa logiki i przyczynowości są rozpoznawalne, jako prawdziwe, ale nie są podstawą. Apologeci wykazują, że jakiekolwiek prawdy są prawdziwe tylko, jeśli spełniają warunki prawdy biblijnej. W tym argumencie prawa logiki musza być podparte biblijnym usprawiedliwieniem. Na przykład:

Sceptyk: Czy logiczne prawo modus ponens ma tutaj zastosowanie?
Apologeta: Oczywiście. To jedna z podstawowych reguł logiki.
Sceptyk: Czyli modus ponens jest, jako prawo logiki, podstawowy?
Apologeta: Nie. Tylko Biblia jest podstawą. Modus ponens może być użyty do sprawdzenia zgodności innych propozycji z prawdą w Biblii.

Ta wersja apologetyki odnosi się także do platońskich Form. Traktuje je jednak, jako pochodne prawdy biblijnej i wiary w Boga. Wiara w Formy jest usprawiedliwiona Biblią.

Van Til propagował argument transcendentalny. Wyprowadzał go z argumentów presupozycyjnych:

1. Wszystko, czego doświadczamy ma swoje podstawy w prawach logiki.
2. Chrześcijański światopogląd, jako jedyny, miarodajnie tłumaczy i korzysta z praw logiki.
3. Zatem, wszystko, czego doświadczamy nie może być wytłumaczone ani użyte poza światopoglądem chrześcijańskim.

Jako, że drugi argument możemy z łatwością obalić, przeskakujemy do bardziej fundamentalnej tezy:

1. Logika (rozsądek, wiedza) wymaga usprawiedliwienia
2. Ateiści nie mogą dostarczyć tego usprawiedliwienia
3. Zatem, Bóg jest konieczny do jego dostarczenia.

Podstawą takiego ujęcia jest wejście w rozumowe i oparte na doświadczeniach zmysłowych argumentowanie osoby niewierzącej, a następnie odpalenie błędu logicznego (non sequitur), że Bóg albo Biblia rozwiązuje zakładane problemy.


1. Jeśli nie ma Boga, wiedza jest niemożliwa.
2. Wiedza jest możliwa.
3. Zatem, Bóg istnieje.

W wersji Clarka, Biblia jest źródłem prawdy i inne logiczne prawa mogą być podstawą, o ile są zgodne z Biblią. To prowadzi do wniosku, że można analizować Biblię pod katem sprzeczności. Jednak, jeśli prawo logiki wykazuje sprzeczność Biblii, to prawo to musi zostać odrzucone! Clark dopuszcza fakt, że prawa logiki mogą powodować falsyfikację Biblii i dlatego zwolennicy Van Tila nie uznają presupozycjonizmu Clarka, jako prawdziwego i właściwego, bo stawia prawa logiki na równi z prawdą Biblii.



Co z nimi robić?


Rozmowa, czy debata z presupozycyjnymi apologetami nie jest łatwa. Ich argumenty można obalić podważając ich założenia, ale trzeba mieć wiedzę o tym, co jest ich założeniem. Bo tego typu apologeci nie korzystają z rozumu ani rozsądku. Oni mają konkretne listy argumentów wybite na blachę i strzelają nimi jak z karabinu. Zmiana presupozycji jest równie częsta jak użycie skomplikowanych argumentów błędnego koła rozumowania, błędu niedostatecznego uzasadnienia (ang. begging the question – polega na przyjęciu za przesłankę tego, co ma być wywnioskowane w rozumowaniu – np.: „Wiem, że Bóg istnieje, ponieważ zrobił dla mnie wiele dobrego w życiu”), argumentów z osobistego doświadczenia i kilku innych. Szafują tymi błędami logicznego rozumowania według ściśle ułożonej listy i trzeba niezwykle uważać, żeby zlokalizować presupozycję, błąd logiczny i nie dać się „wkręcić” w ich argumentację.

Ważne jest też, żeby nie dać się postawić w sytuacji obrony. Presupozycjonaliści często atakują podstawy wiedzy i nauki przy pomocy założeń, że nie wiemy wszystkiego, nie możemy wiedzieć wszystkiego i raczej wierzymy w naukę, niż jest ona faktem. Gdy wejdziesz w obronę tego ataku, to automatycznie wyłączasz z analizy ich światopogląd. Ich celem nie jest udowodnienie ich poglądu, tylko zniszczenie poglądów przeciwnika.

Osobiście uważam, że debata z presupozycjonalistami jest bez sensu i należy kończyć ją szybko obaleniem założeń. Jeśli odnajdziesz w wypowiedzi tego typu apologety presupozycję (Bóg istnieje, Biblia jest prawdą itd.) to musisz jak najszybciej odrzucić w debacie to założenie. W takiej sytuacji apologeci od razu przeskakują na błędy logicznego rozumowania, zwłaszcza na dowody anegdotyczne, z własnego doświadczenia, które są dość łatwe do obalenia i wykazania, jako fałszywe.




Nie rozwalę w jednym tekście wszystkich taktyk apologetów i nie jest to moim zamiarem. Chcę tylko pokazać, jakie taktyki można spotkać i wszystkim chętnym gorąco polecam portal IRON CHARIOTS, który jest nieocenioną skarbnicą wiedzy w kwestiach apologetyki i kontr-apologetyki!

Po tym tekście widzę, że zrobię niebawem drugą część wpisu na temat błędów logicznych, albo zaktualizuję pierwszą o kolejne pozycje, żeby mieć to w jednym miejscu J

I przepraszam za zwłokę z tematami zawieszonymi. Pamiętam o nich i niebawem się do nich odniosę. 

Zapraszam oczywiście do dyskusji i proponowania tematów, które Was interesują i w których jesteście ciekawi mojego zdania J


AMEN!