środa, 9 lipca 2014

„Bestia-czip” czyli katotaliban atakuje

Fronda jak zwykle na wysokości zadania J

W poniedziałek na stronie BBC pojawił się artykuł o stworzeniu mikrochipu, który wszczepiony pod skórę kobiety może dawkować syntetyczny hormon lewonogestrel. Hormon ten ma działanie progestagenne i przeciwgonadotropowym, czyli jest środkiem antykoncepcyjnym. Chip ten przygotowano tak, by uwalniał do organizmu potrzebne dawki hormonów przez okres 16 lat, zatem przez prawie cały okres zdolności reprodukcyjnych u kobiet. Dawkowanie można kontrolować za pomocą zdalnego pilota, który tak naprawdę zdalny jest tylko z nazwy, bo do jego działania jest konieczny kontakt ze skórą, pod którą jest umieszczony chip. Zatem oprócz tego, że komunikacja jest szyfrowana, to jeszcze nie ma fizycznej możliwości odpalenia chipu z drugiego końca pokoju.

Powstanie chipu współfinansuje Bill Gates. Na przyszły rok wyznaczono przedkliniczne testy rozwiązania, a chip powinien być dostępny komercyjnie do 2018 roku.

Naukowcy widzą w tym rozwiązaniu także szansę na administrowanie innych leków osobom przewlekle chorym, które muszą codziennie przyjmować jakieś leki.

Tyle, w telegraficznym skrócie news.


Fronda



Długo nie trzeba było czekać i wczoraj Fronda.pl opublikowała swój komentarz do tematu. Kilka rzeczy jest bardzo ciekawych w tym artykule.

Po pierwsze, po przytoczeniu faktów, pierwszym zarzutem frondy do chipu jest to, że „został pomyślany po to, by zniszczyć jak największą liczbę kobiet”. Zrozumiałe jest, że kobiety dla tych oszołomów są ważne, jako rozpłodniki. Dlatego każda forma antykoncepcji po stronie kobiety niszczy ją. I to straszliwie! Bardziej niż coroczna ciąża!

Dalej – „Pomysłodawcy chcą czipować kobiety, które mają trudność z tradycyjnym zdobyciem środków antykoncepcyjnych”. Nikt nikogo nie będzie chipował. Jeśli kobieta zdecyduje, że chce mieć w ten sposób administrowane środki antykoncepcyjne, to podejmie taką decyzję i dokona świadomego wyboru. Dlaczego ci fanatycy traktują kobiety jak bezwolne i tępe zwierzęta. Ale oczywiście oni mają szacunek do kobiet…a raczej do ich roli w religijnym ujęciu…

Nie obyło się oczywiście bez pojazdu po Billu Gatesie, który – „swego czasy zrezygnował z finansowania aborcyjnych klinik, teraz widać przeniósł swoje skrwawione pieniądze na kolejny biznes, który ma na celu dehumanizację człowieka współczesnego.”

Według frondy, jeśli finansowo pomagasz lub wspierasz jakąś akcję, to niezależnie od wszystkiego, Twoje pozostałe pieniądze, (bo tych, które wydałeś na pomoc już nie masz) przez wirusa złego darczyńcy zostają zbrukane, zakrwawione. Mam złą wiadomość dla frondziarzy, – jeśli kiedykolwiek zapłaciliście podatki w Warszawie (a VAT w bułce to też podatek) to wasze pieniądze są skażone gejowską propagandą! Z warszawskich podatków została zbudowana tęcza na placu Zbawiciela i to między innymi Wy ją sfinansowaliście. Więc jak zaczniecie wyrzucać resztę pedalskich pieniędzy z Waszych portfeli to, chociaż ustawcie się tak, żeby ci, którym się mogą przydać, skorzystali.

I tak się zastanawiam nad pojęciem dehumanizacji. Czy wsparcie działalności człowieka poprzez technologię jest bardziej dehumanizujące niż wymaganie od niego wiary w historyjki sprzed tysięcy lat? Czy postęp jest dehumanizacją? Szczerze wątpię. A na pewno, w swoich ekstremalnych formach, nie jest większą dehumanizacją niż ciągłe wpajanie poczucia winy, wiara w wymyślone byty i klęczenie przed kastą kapłańską w oczekiwaniu na zbawienie.

I najlepsze! „Bestia-czip nabiera już materialnego, a nie tylko teoretycznego kształtu.” Strasznie skomplikowany zabieg retoryczny. Najpierw spersonifikowali coś złego, jako bestię, a następnie nadali te cechy przedmiotowi nieożywionemu. Złe, niegrzeczne i szerzące zło mikroprocesory. Ludzie, czy naprawdę trudno jest zrozumieć, że żadna technologia czy innowacja nie jest zła ani dobra sama w sobie? Tak samo jak żaden nieożywiony przedmiot. Grabie są przydatne w pracach ogrodowych, ale jak chcesz to możesz kogoś nimi zabić. Z tego powodu, idąc tropem myślenia frondziarzy, należałoby zabronić używania grabi, bo mogą posłużyć do złamania jednego z przykazań…co za bezsens.


Jednocześnie chcę podziękować zespołowi portalu Fronda.pl za regularne dostarczanie materiałów do wyśmiania i za to, że przynajmniej kilka razy w tygodni dostarczają mi tego unikalnego uczucia – wkurwu przemieszanego z dzikim atakiem śmiechu. DZIĘKI!