sobota, 13 grudnia 2014

Trollowisko XVI - Interia 2



Wracam na Interię…byłem na WP, ale tam nic ciekawego się nie dzieje. Wlazłem na interia.pl i pierwszy artykuł był okraszony cudownym przykładem idioty…wiec tutaj zostanę. Jedziemy!







~Yuppie nigdy nie rozumiał i nie zrozumie, na czym polega nauka, stawianie hipotez i proces naukowy. Jest na to zbyt głupi. Czy wiesz drogi ignorancie, co napędza naukę? Pytanie „nie wiemy”! To, które rzekomo nie jest przez fizyków stawiane.
Fizyka teoretyczna mówi o możliwościach, matematycznie udowodnionych tezach. Ale, żeby to zrozumieć, trzeba czytać coś więcej niż artykuły na interii.
Potraktuję to, jako rozgrzewkę i nie będę się więcej nad nim pastwił J






Dlatego, że niestety Ci ludzi wywierają największy wpływ na rzeczywistość. I jeśli jesteś użytkownikiem portalu jak Interia i wchodząc na ten portal, komentujesz taki artykuł, to nie jesteś krytykiem tego zjawiska, tylko powodem! 

Jak mnie coś denerwuje, a już kliknąłem to spadam z artykułu. Tyle. Nie komentuje, bo to się liczy, jako aktywność, interakcja. Nie siedzę długo na takiej stronie, bo to się nazywa czas ekspozycji. I redakcje maja w dupie treść komentarzy! Zbierają ilość interakcji i czas eskpozycji. Na tej podstawie są dobierane kolejne materiały. I jeśli dużo ludzi klika, komentuje, pastwi się nad danym tematem – takich tematów będzie więcej.
Dlaczego pod artykułami o osiągnięciach naukowych nie ma dużo kliknięć i rzeczowych dyskusji? Tam się udzielajcie! Wtedy takich treści będzie więcej. Ale nie, trzeba narzekać i pluć w takich tematach, nakręcać tę spiralę i utyskiwać, że się pojawia ich więcej. Drogi AlCapone1 – to Ty jesteś powodem, że takich treści jest dużo!

Ale dziś każdy musi mieć opinię, zdanie. Na każdy temat! I klikacze przynoszą kasę takim serwisom, mimo tego, że krytykują same treści. Świadomość tego nikogo nie zabiła, a w moim przypadku sprawiła, że nie wchodzę w dyskusję pod takimi artykułami…bo nie ważne, co piszesz, ważne, że piszesz.

I żebyśmy mieli jasność – nie mówię – „przestańcie komentować, wyrażać opinię”. Jak chcecie – proszę bardzo. Tylko bądźcie świadomi, że nakręcacie ten biznes i nie piszcie takich bzdur jak w powyższym komentarzu…






My Polacy mieszkający w Warszawie mamy dość jęczących emigrantów.
Po pierwsze – mów w swoim imieniu ~marianie. Po drugie – to, że mieszkasz za granica nie zwalnia cię z szanowania języka polskiego, jego zasad ortografii i interpunkcji.
I nie szafuj twierdzeniem, że to PO stawia bandytów i kiboli. Z mojej wiedzy wynika, że za takimi akcjami częściej stoi konserwatywna prawica, z PiSem na czele. To Jarosław popierał akcje kibicowskie przeciwko rządowi Tuska. To marsz narodowców przyciąga ten element…

Zastanawiam się jeszcze na jednym. Spotykacie się po tablicą i będziecie prosić o wyjaśnienie Smoleńska? Kogo? Boga? Tablicę? I wasze duchowe wsparcie możecie sobie wsadzić w dupę! Wróćcie do Polski i płaćcie podatki – wtedy wesprzecie kraj. A jak nie chcecie – to sorki, ale macie chyba trochę mniej do gadania w sprawie sytuacji w Polsce. Może Wam się nie podobać, możecie ją krytykować. Ale modlitwy i wysyłanie całusków nic nie zdziała…





~antek, skąd Ty masz wiedzę, że to nieprawda? Kto Ci powiedział, że inwazji by nie było? Wałęsa? Kaczyński? Czy Ziemkiewicz? Polecam jednak lekturę książek historycznych. Nie tylko z jednej strony sporu, ale z każdej opcji. Wtedy wrócimy do tematu.

Jaruzelski podobno na łożu śmierci przyjął sakrament, wiec zgodnie z dogmatem katolickim jest w niebie…wiec nie pierdziel głupot! Nawet swojej wiary nie znasz. I pokazuje to także, jakim zakłamanym systemem jest katolicyzm – możesz być szują całe życie (przynajmniej w oczach innych) i wystarczy pożałować za grzechy i zaakceptować Jezusa na łożu śmierci – fiuuuu…do nieba. Wiec Jaruzelski jest w niebie i śmieje się z twojej głupoty. Kiszczak też wie, że jest furtka, więc ma wywalone jajca na twoje pogróżki.





Kolejny temat, który mnie drażni. Już się tłumaczę J
Ile gatunków obecnie spożywanych owoców i warzyw jest genetycznie modyfikowanych? Ile zwierząt, których mięso kupujemy w sklepach jest modyfikowane? Odpowiedź jest prosta – WSZYSTKIE!

Nie przeczytaliście tego źle! To jest fakt. Wszystkie gatunki zostały przez człowieka zmodyfikowane przy pomocy sztucznego doboru. Odmiany jabłek, pomidorów, krów czy kurczaków – to wszystko modyfikacja genetyczna, hodowla selekcyjna. Bez takich zabiegów już dawno byśmy zdechli z głodu! A to, że dziś mamy szybsze i skuteczniejsze metody takiej modyfikacji – to chyba dobrze. Nie musimy czekać na słodsze pomidory odporne na zimno.

Co do chemii…to fakt, syfu w jedzeniu jest, co nie miara. Ale wszystko jest na etykiecie, są aplikacje i strony, gdzie można przeczytać, które „E” jest w porządku, a które nie. Tutaj chodzi o świadomość i kierowanie się wiedzą przy konsumpcji. Bo to siła nabywcza mówi producentom, co jest ok, a dopóki mamy głupich i nieświadomych konsumentów – producenci będą robili, co chcą.

Fluor. Kto ci każe żreć pastę do zębów? Nie kupuj wody mineralnej z związkami fluoru. To proste! Ja od dwóch lat używam pasty bez fluoru i zęby mi się nie popsuły. Jak kupuje wodę zawsze patrzę czy nie ma związków fluorowych…a i tak przeważnie piję kranówkę, bo w UE jest zakaz fluoryzacji wody pitnej.

I wieczny jęk o liczbę chorych na raka…dziś rozpoznajemy kilka razy więcej typów raka, mamy coraz doskonalsze metody jego diagnozowania i leczenia. Sto lat temu, spory odsetek ludzi umierał w męczarniach nie wiedząc, dlaczego. Zawsze się znajdzie ktoś, kto olewa wysiłki naukowców i patrzy tylko na słupki…w stylu tabloidów...jest sensacja, mam argument!




Oczywiście nie ważne są kompetencje, ważna jest płeć wolontariuszy PONTONU. Ja po dwóch minutach zobaczyłem tam dwóch kolesi. Czyli kłamiesz ~olo.
I skąd wiedza o tym, że są feministkami? Są tam katoliczki, psycholożki, filozofki, seksuolożki, pedagodzy…nie widziałem kogoś z wpisem „jestem genderówką”. Co to w ogóle znaczy!

I skąd wiesz, że nie maja rodzin, dzieci? Może o tym nie piszą? Może taką maja zasadę, że nie udzielają prywatnych informacji na stronie. Idąc tym tropem, jeśli wejdę na twój profil i zobaczę, że nie wpisałeś żadnej szkoły mogę uznać cię za nieuka i niewykształconego idiotę? No, a jak zobaczę, że pracujesz dodatkowo w banku, albo w dużej korporacji, to wyciągnę wniosek, że jesteś zatrudniony po znajomości. No i jesteś prostakiem, lemingiem i kucem. Pasuje? Nie? Szok…



Tyle na dziś J

Wracam do roboty nad czymś innym…jutro pewnie już się dowiecie, o co chodzi J