piątek, 7 lutego 2014

Nieudolni partacze

Jak słucham i czytam na temat zadymy wokół wypuszczenia Trynkiewicza, to mi się flaki przewracają.

Ok, rozumiem, że koleś jest potworem i nie powinien chodzić wolno po ziemi.

Tylko, dlaczego, do kurwy nędzy, nikt nic nie zrobił przez ostatnie 24 lata "wolnej Polski" w temacie? Dlaczego koleś odbębnił swój wyrok przez nikogo nie niepokojony? Dlaczego nie robiono z nim wywiadów psychologicznych na okoliczność jego zaburzeń? Dlaczego teraz, raptem wszyscy sobie przypomnieli, że ktoś taki istnieje?  Trochę tak jakby najgroźniejsi przestępcy po wejściu do zakładów karnych przestawali istnieć dla władzy. Oni kurwa istnieją i zaczną wychodzić na wolność. Trynkiewicz to początek. Więzienie to nie jest jakaś magiczna kraina, gdzie izoluje się tych, co nie pasują do obecnej wizji świata. To zakład odosobnienia osób szczególnie niebezpiecznych i takim powinien być.

Przestańcie zamykać oszustów finansowych, młodych ludzi z ćwierć grama marihuany i alimenciarzy do zakładów zamkniętych, to będziecie mieli czas i zasoby, żeby zająć się resocjalizacją naprawdę potrzebujących tego procesu.

Czy palacz trawki potrzebuje resocjalizacji? Nie sądzę, on na bank ma mnóstwo przyjaciół i daje sobie radę w społeczeństwie.
Czy alimenciarz nie radzi sobie w grupach społecznych? Nie, bo przecież poderwał i wyruchał tę laseczkę, której teraz nie chce płacić alimentów.

Czy przekręciarz finansowy ma problem ze zrozumieniem zasad społecznych? Nie, on je zna lepiej niż my wszyscy, dlatego dobrze robił to, co robił.
Jeżeli nie zagrażasz życiu lub zdrowiu ludzi to powinieneś zapierdalać milion godzin prac społecznych z bransoletka na nodze, w czerwonym, jaskrawym kubraczku. Na tym kubraczku powinno być napisane, wielkimi literami - "NIE PŁACĘ ALIMENTÓW", "OKRADŁEM LUDZI Z PIENIĘDZY". Wtedy poczuliby, co to znaczy kara za złamanie prawa i zrobiliby coś dobrego dal społeczeństwa. To lepsze niż siedzenie przez pół roku na dupie w zamkniętym hotelu o obniżonym standardzie.

Druga kwestia:
Podobno wszyscy są równi wobec prawa. Trynkiewicz to pedofil i morderca. Dlaczego rząd, media i wszyscy jęczący dziś na uwolnienie ‘bestii” nie płaczą jak codziennie wypuszczani są inni pedofile, mordercy? Dlaczego rząd nie podjął ustawy o nieprzedawnieniu się pedofilii, jako przestępstwa? Dlaczego nie zaostrzono kar? Dlaczego nie podjęto żadnych działań w kierunku wyeliminowania tego zjawiska? Dlaczego w końcu nie ustanowiono żadnego przepisu o kontroli nad przestępcami seksualnymi po ich uwolnieniu? Mieliśmy na to jebane 24 lata!

To, co robi się teraz to reakcyjność i nie ma nic wspólnego z dbałością o bezpieczeństwo obywateli. Bo rolą Rządu jest zapobieganie powstawaniu zagrożeń i dopiero później ich karanie.

Teraz pod publiczkę się będą wszyscy spinać i krzyczeć. Winę za to, że nikt nie wie, co zrobić z tym człowiekiem ponoszą wszystkie ekipy rządzące od 1989 roku. Woleli przez ponad dwie dekady pluć na siebie, kąsać i kraść niż zrobić coś konkretnego. I ten festiwal będzie trwał nadal, bo politycy mają głęboko w dupie ludzi, co pokazują na każdym kroku.

Bardzo bym chciał, żeby zebrała się grupa ludzi i zajebała Trynkiewicza na placu Defilad, albo najlepiej pod pomnikiem papieża. Najlepiej jakby usypali stos i go żywcem spalili. Media lubią pokazywać jak obywatele coś podpalą, bo to widowiskowe bardzo jest i ma w sobie te magię i dramatyzm. Zamieszki bez ognia są nudne.

I ci ludzie powinni od razu zgłosić się na policję, aby odbyć karę za lincz.

Wtedy zarówno świat jak i może część polskiego establishmentu zobaczyliby, jaką dupą Europy jesteśmy, jak sprawny mamy aparat państwa i jak to państwo dba o swoich obywateli. Ktoś by za to beknął i nie sądzę, żeby to byli ludzie podpalający stos. Za całą sytuację powinni położyć łowy wszyscy Ministrowie Sprawiedliwości i Premierzy. Bo nie ma ważniejszej wartości w kraju niż bezpieczeństwo obywateli. Zagwarantowane i zapewniane, nie obiecywanie i wdrażane reakcyjnie. Jak obywatel nie czuje się bezpiecznie, to nie jest dobrym obywatelem. Na każdym poziomie…no chyba, ze o to chodzi władzy. Żebyśmy się ciągle bali.


Tylko, że przestraszone i zaszczute zwierzęta, zwłaszcza drapieżniki potrafią wpaść w furię i dotkliwie pogryźć. Nie zważając na własne zdrowie i życie…i wtedy stosy mogłyby zapłonąć nie tylko pod mordercami i pedofilami, ale także pod nieudolnymi politykami…