wtorek, 30 września 2014

Paranormal Gullibility


Wdałem się wczoraj na blogu w dyskusję na temat zjawisk paranormalnych i stosunku nauki do tych kwestii. Dziś chcę napisać, co nieco na temat tego, co rzeczywiście się dzieje w nauce w tych kwestiach. Okraszę to oczywiście swoją subiektywną refleksją i odrobiną humoru.



Zjawiska


W zakres zjawisk paranormalnych wchodzą – postrzeganie pozazmysłowe (ESP), telekineza, duchy, poltergeisty, życie po śmierci, reinkarnacja, leczenie wiarą, aury itd. Możemy ten zakres swobodnie rozszerzyć na istoty pozaziemskie, UFO i kryptozoologię. Głównie ze względu na podstawową definicję zjawisk paranormalnych. Zjawiska paranormalne to zdarzenia, które nie mogą być wyjaśnione przy użyciu zwykłego wnioskowania z doświadczenia ani przy pomocy naukowego dowodzenia. Różnią się od zjawisk nadprzyrodzonych, które dzieją się w wyniku działania sił innych niż prawa natury, są bliżej domeny religijnej i zjawisk nadnaturalnych, które w swojej istocie nie podlegają prawom natury i nie posiadają żadnego naturalnego wyjaśnienia, zdają się pochodzić „spoza natury”.

Zjawiska paranormalne są badane głównie przez parapsychologów i bez wątpienia jest to gałąź pseudonauki, nie nauki. Jak pisałem we wpisie Teoria naukowa i pseudonauka, nauka nie bada konkluzji, nie szuka dowodów do postawionych wniosków. Nauka obserwuje fakty i szuka wytłumaczenia tych faktów na podstawie dowodów. Konkluzja, prawo czy teoria są ostatnim, nie pierwszym łańcuchem procesu naukowego. W przypadku zjawisk paranormalnych mamy na start wniosek i to od razu dyskwalifikuje ją od naukowego badania. Oczywiście naukowcy badają te zjawiska, to nie jest tak, że jak przychodzisz z paranormalnym twierdzeniem, to nauka od razu Cię opluje. Problem polega na tym, że musisz odtworzyć, zademonstrować to, co twierdzisz, musi to zostać potwierdzone, jako fakt, żeby można było to zbadać. Ale dojdziemy do tego J

Spójrzmy na kilka z tych zjawisk

Duchy i inne byty duchowe – w większości dowody i świadectwa są anegdotyczne, pochodzą z osobistego doświadczenia. Nie ma możliwości na badanie tych zjawisk w kategoriach naukowych. Jeśli dołożymy do tego „kapryśność” i „wstydliwość” duchów wobec przyrządów naukowych i samych naukowców – nic dziwnego.

Istoty pozaziemskie i UFO – O ile samo prawdopodobieństwo istnienia istot pozaziemskich nie jest tematem z domeny paranormalnej (szukamy życia komórkowego w naszym Układzie Słonecznym i poza nim – SETI), to już ich spotykanie, porwania i obserwacje UFO są już twierdzeniami paranormalnymi. Jest tego naprawdę dużo. Jest jednak podstawowy problem – podobnie jak w przypadku duchów, jedynymi dowodami są świadectwa i przejściowość tych zjawisk uniemożliwia ich zbadanie. Z tych powodów, ale także z powodu ogromnej ilości udowodnionych oszustw – ta kwestia jeszcze długo pozostanie poza obszarem nauki. Chyba, że pojawia się dowody. Na przykład, ktoś porwany, ukradnie ze statku kosmicznego popielniczkę albo przycisk do papieru. Każdy zwykły przedmiot ze statku kosmicznego będzie dobrym dowodem. I zastanawiające jest jeszcze jedno. Dlaczego wszystkie nagrania UFO są tak kiepskiej, jakości? Mamy dziś telefony z nagrywanie HD, ultra dźwiękiem i wszystkimi bajerami. Jednak wszystkie nagrania UFO wyglądają jak nagrane kamerą VHS w latach osiemdziesiątych…dziwne.

Kryptozoologia – czyli wszystkie Yeti, potwory z Loch Ness, Wielkie Stopy itd. Kryptoidy to zwierzęta, których istnienia nie potwierdziła nauka lub zostały uznane za wymarłe. Większość świadectw to oszustwa lub nadinterpretacje naturalnych zjawisk. Są na ziemi setki, jeśli nie tysiące gatunków, których jeszcze nie znamy. Odkrywamy coś praktycznie każdego dnia. I wiemy jak dowodzić istnienia nowego gatunku. Jakoś nie znajduje to zastosowania w odniesieniu do tych potworków.

Telekineza lub psychokineza – wiecie, wyginanie przedmiotów, poruszanie ich na odległość przy pomocy myśli itd. Zaobserwowałem ciekawą zależność. Do początku lat 90-tych XX wieku, było przynajmniej kilkudziesięciu rzekomych „telekinetyków”. Dopóki na dobre nie zajęli się tym naukowcy i sceptycy. Później – cisza. Nic. Mimo tego, że można za demonstrację takich zdolności wygrać okrągły milion dolarów! Zamiast pretensji do zjawisk paranormalnych wszyscy są teraz iluzjonistami J

Aury - zjawisko polegające na obserwacji niematerialnych kolorów oraz kształtów otaczających ludzi i przedmioty. Podobno po kolorze aury można dowiedzieć się o chorobach, nastroju i witalności danej osoby. Począwszy od początku lat 90-tych przeprowadzono kilkanaście testów i eksperymentów mających potwierdzić faktyczność zjawiska. Wszystkie zakończyły się porażkami. Pewnie wokół naukowców była zła aura…

Możecie w to wierzyć, ale macie tylko to – wiarę.


Podejścia badawcze


Oczywiście te zjawiska się bada. Po krótce spójrzmy na to, jakie metody są stosowane w tych badaniach. Pierwsze trzy to podejścia nienaukowe, z pozytywną presupozycją dla zjawisk paranormalnych.

Badanie świadectw – po prostu zbieranie historii dotyczących zjawisk paranormalnych. W tym podejściu szuka się cech wspólnych, cech charakterystycznych i porównuje się rożne świadectwa. Nie jest to jednak podejście naukowe. Z powodu braku możliwości powtórzenia zjawiska, braku dowodów empirycznych oraz poleganie wyłącznie na ufności w świadectwo – dyskwalifikuje to podejście, jako naukowe.

Parapsychologia – zajmuje się badanie psychicznych zjawisk takich jak telepatia, prekognicja, 
jasnowidzenia, reinkarnacja itd. Wykorzystywane są do tego podejścia kwalifikujące znane z tradycyjnej psychologii jak i kwantytatywne metodologie empiryczne. Bardzo częsty jest zabieg publikacji pozytywnych wyników badań i „chowanie” wyników negatywnych, co ma wpływ na meta-analizę parapsychologii i jej dokonań. Dorzućmy do tego pozostałe zarzuty ludzi krytykujących tę dziedzinę – brak nadzwyczajnych dowodów dla nadzwyczajnych twierdzeń, słaba jakość badań i dowodów, oszustwa i uprzedzenia – znowu, nic dziwnego, że parapsychologia jest raczej ciekawostką niż poważnie traktowaną dziedziną badawczą.

Podejście uczestnik-obserwator – znamy te wszystkie reality show, gdzie „naukowcy” idą do domu, w którym straszy. Głównym zarzutem, poza tymi, które są także wysuwane wobec parapsychologii, jest subiektywizacja badacza, niesystematyczność pozyskiwania danych, poleganie na subiektywnych pomiarach i możliwy efekt obserwatora (obserwacja wpływa na zachowanie obserwowanego). Wystarczy obejrzeć taki program i zastanowić się, co wypadło z montażu…jak dla mnie, zbyt dużo…

Psychologia – psychologia anomalistyczna (badanie ludzkiego zachowania związanego ze zjawiskami paranormalnymi bez założenia, że cokolwiek paranormalnego ma miejsce), w wielu przypadkach udowadnia, że to, co uznajemy za paranormalne jest wynikiem wpływu fizycznych lub psychologicznych czynników na ludzi. Występowanie rzekomych zjawisk paranormalnych można tłumaczyć myśleniem magicznym, wizualizacją, subiektywną oceną, przypadkiem, ukrytym motywem lub zwykłym oszustwem. Badania (Marks 1988 i Wiseman & Watt 2006) pokazują, że spora ilość ludzi wierzy z zjawiska paranormalne, bo posiadają cechy psychologiczne ułatwiające przypisywanie paranormalnych przyczyn dla zwykłych doświadczeń.

Anomalistyka – podejście do zjawisk paranormalnych jak do oszustw, zjawisk, które mogą być wytłumaczone za pomocą modeli naukowych lub być wytłumaczone przez jeszcze nieznanych nauce metod i faktów.

Domena kongwinistyki
Neurologia i kongwinistyka – naukowcy badają też związek pomiędzy twierdzeniami o zjawiskach paranormalnych i procesami neurokognitywnymi. Obecna także w Polsce interdyscyplinarna kongwinistyka, która łączy w sobie dziedziny psychologii poznawczej, neurobiologii, filozofii umysłu, sztucznej inteligencji, lingwistyki (lingwistyka kognitywna) oraz logiki i fizyki w zakresie obserwacji i analizy działania zmysłów, mózgu i umysłu. Te nauki wskazują na czynniki biologiczne i poznawcze sprzyjające tendencji do akceptacji i wiary w zjawiska paranormalne.  Odkryto także, ze osoby z podwyższonym poziomem dopaminy maja tendencję do znajdowania wzorców i połączeń w miejscach gdzie ich nie ma.

Dołóżmy do tego wszechobecność w mediach wszelkich programów, filmów, gier, które utrwalają w naszej świadomości faktyczność takich zjawisk. To zjawisko na prawie religijne, przekazywane zarówno poziomo (rówieśnicy, grupa społeczna) jak i pionowo (dziedzicznie, poprzez wychowanie). Wyrządza to jednak często ogromne szkody społeczne, nie tylko na poziomie jednostki, ale także na poziomie grup społecznych.


Moje pięć groszy…na koniec


Żebyśmy mieli jasność. Nie twierdzę, że nie istnieje żadne zjawisko paranormalne. Po prostu jestem sceptyczny – dopóki nie dostanę potwierdzonych dowodów – nie inwestuję.

Nie twierdzę też, że metodologia i podejście naukowe jest idealne. Nie jest. Ale jest najlepszym obecnie mechanizmem, jaki mamy. Sprawdził się w kilku przynajmniej przypadkach, więc mam do modelu i procesu naukowego nieco zaufania. Czego niestety nie mogę powiedzieć o procesie myślenia życzeniowego czy zwykłej intelektualnej nieuczciwości i lenistwu. Bo często łatwiej jest uwierzyć w coś nieprawdopodobnego niż szukać prawdy. Dla mnie – jeśli wierzysz w coś bez sprawdzenia – jesteś po prostu leniem. I proponuje na początek zaimplementowanie w zastałym rozumie brzytwy Ockhama:

Nie należy uznawać więcej przyczyn dla rzeczy naturalnych, niż takich, które są zarówno prawdziwe i wystarczające by wyjaśnić ich cechy”; 
Bytów nie mnożyć, fikcyj nie tworzyć, tłumaczyć fakty jak najprościej.”; 
Nie należy mnożyć bytów bez potrzeby.”

Dzięki temu unikniemy dopisywania do tego, co doświadczamy niepotrzebnych i często idiotycznych przyczyn, skutków i reguł. Od zabobonów zaczynając a na wierze w zjawiska paranormalne i bóstwa kończąc.

Rzeczywistość jest wystarczająca cudowna, pełna niespodzianek i tajemnic. Od nadmiaru i żarłok zdechnie J


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz