poniedziałek, 26 stycznia 2015

Głos Ateisty: Argument ze zbrodniarzy

Jak często słyszycie, że ateizm był powodem zamordowania milionów ludzi przez różne reżimy? Pewnie dość często. Argumenty tego typu skupiają się przeważnie na trzech-czterech postaciach historycznych – Hitlerze, Stalinie, Pol-Pocie i Mao Tze-tungu.
Czy ich działania były dyktowane ateizmem? Spróbujmy na to odpowiedzieć.

Hitler
Tutaj sprawa jest prosta. Hitler nie był ateistą. Był katolikiem, niespełnionym artystą, wegetarianinem i niezrównoważonym psychicznie zbrodniarzem. Ale nie był ateistą.
W samej „Mein Kampf” wielokrotnie zwraca się do Boga, jako swojego natchnienia; uważa się za narzędzie w rękach Boga.
Po objęciu władzy pierwszą umową międzynarodową był konkordat z Watykanem.
Niemieccy żołnierze na swoich pasach mieli zdanie „Gott mit Uns”, czyli „Bóg z nami”.
To nie są objawy ateizmu.
I owszem, wśród nazistów na pewno byli ateiści, tak jak byli protestanci, okultyści i cały przekrój społeczny narodu niemieckiego. Jednak mówienie o Hitlerze, jako ateiście jest niezgodne z faktami historycznymi.

Stalin
Ze Stalinem sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Ioseb Besarionis Dze Dżugaszwili w 1894 roku wstąpił do seminarium duchownego. I nie został z niego wyrzucony za poglądy, tylko zrezygnował, gdy podniesiono czesne!
Potem odwrócił się całkowicie od kwestii wiary i możemy z cała stanowczością powiedzieć – Stalin był ateistą. Tylko czy Stalin zabił kogoś z ateistyczna pieśnią na ustach? Nie bardzo.
W tym jak zbudowano siłę i potęgę komunistycznej partii ZSRR widać wiele zapożyczeń z systemów religijnych. Zastąpiono Boga ideą komunizmu, kościół to Partia. Reszta to czysty mechanizm znany z religijnych technik manipulacji i propagandy.
Prawdą jest, ze do połowy lat trzydziestych, Stalin ostro walił w kościół, podnosił podatki osobom duchownym, burzył kościoły i cerkwie. Jednak nie było to objawem jego ateizmu, tylko przeświadczeniem Stalina, że cerkiew zagraża budowaniu „radzieckości”. Religia była konkurencją polityczną. Od połowy lat trzydziestych Stalinowi zmiękła rura i religia przestała być dla niego problemem. Podczas II wojny światowej, cerkiew stała się jego sprzymierzeńcem. Co ciekawe, Stalin stanowczo odradzał polskim komunistom konfiskatę ziemi należącej do klasztorów i kościołów w czasie planowanej reformy rolnej w Polsce w 1944 r.
Stalin był ateistą, to fakt. Ale nie robił tego, co robił, dlatego, że nim był. Argument, że ateizm spowodował śmierć milionów ludzi pod tyranią Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego jest niedorzeczne. Przede wszystkim, dlatego, że ateizm nie jest ideologią. Może być składnikiem postawy ideologicznej, ale nie jest ideologią.

Pol Pot
Wychowany w silnie religijnej rodzinie chłopskiej. Jego drogę do władzy i dobudowy potęgi Kambodży zainspirowała pielgrzymka do Angkor Wat. Z komunizmem zetknął się podczas studiów we Francji.
Był zainspirowany ideologiami maoizmu i marksizmu, ale był daleki od tych „ideałów”. Jego ideologia była przesycona szowinizmem i rasizmem wobec innych narodów, co doprowadziło do eksterminacji mniejszości wietnamskiej i chińskiej na terenie Kambodży oraz wojny z komunistycznym Wietnamem.
Zatem to rasizm spowodował te zbrodnie. Nawet, jeśli Pol Pot był ateistą, to nie motywował go brak wiary w Boga.

Mao Tze-tung
Rewolucja kulturalna i „walka z czterema starymi rzeczami” jest mało znana w detalach. Maoiści odrzucali wszystko, co pochodziło z przeszłości. Religie – owszem, ale w ramach programu niszczono wszystko – idee, kulturę, zwyczaje i nawyki. Program Mao nie był skierowany bezpośrednio na żadną religię. Miał na celu zaprowadzenie nowego porządku poprzez zniszczenie starego. Zakazana była gra w szachy, ceremonie ślubne, „zbyt wymyślne” fryzury. Zachęcam wszystkich do zapoznania się z detalami rewolucji kulturalnej w Chinach. Jasne stanie się wtedy, że nie ma tam mowy o inspirowanym brakiem wiary w Boga/bogów mordowaniu ludzi czy opresji.
Poza tym odnoszenie zachodnich standardów do praktyk powszechnego w Chinach konfucjanizmu czy innych orientalnych religii i filozofii jest nieporozumieniem. Jeśli spojrzymy na buddyzm, jako na religię ateistyczną, która także była zwalczana przez Maoistów – zobaczymy, że wiara w Boga nie była motywem działania reformatorów z okresu Mao Tze-tunga. Podejrzewam, że jeśli rewolucja kulturalna w takiej formie wybuchałby dziś, to takim samym celem ataków jak wszystkie religie staliby się otwarci ateiści, którzy dla rewolucjonistów oznaczaliby przeszłość, którą trzeba zniszczyć…


Podstawą tych argumentów jest zawsze ignorancja i brak zrozumienia, czym jest ideologia. I co ideologią nie jest!
Oczywiście, jeśli w swojej ignorancji nie jestem świadomy jakiegoś wielkiego zbrodniarza, który z brakiem wiary w Boga, jako jedynym i prowadzącym go hasłem wymordował jakiś naród, grupę etniczną lub przeciwników. Jednak jestem bliski stuprocentowej pewności, ze nie ma takiego przypadku. Ateizm nigdy nie był podstawa do mordowania ludzi, wszczynania wojen czy torturowania przeciwników tej koncepcji. Oczywiście, jeśli macie dowody na takie akcje – wrzucajcie. Jestem zawsze głodny wiedzy i nie mam oporów przed jechaniem po ateistach, jeśli na to zasłużyli. Ale w przypadku wymienionych powyżej tyranów – ateizm nie był ich motywatorem, nie spowodował w nich żądzy mordu. Może był elementem ich ideologii i światopoglądu, ale na pewno to nie ateizm doprowadził do śmierci milinów ludzi.
Mam nadzieję, że przyda się Wam powyższe, pobieżne zbadanie tematu. Zachęcam do własnych poszukiwań i dokształcania się w tej materii. Historia jest naprawdę fascynująca i daje nam sporą ilość amunicji w każdej debacie czy dyskusji. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz