czwartek, 14 sierpnia 2014

Fanatycy kontra umiarkowani – po raz kolejny


Często słyszymy tekst w stylu – „Fanatycy powodują,  że moja/nasza religia jest odbierana w złym świetle”, „Fanatycy i ekstremiści wykrzywiają obraz naszej wiary”. I wiecie co? Mam dość tych tekstów. Jeśli kiedykolwiek myśleliście o jakiejkolwiek religii w ten sposób – mam dla Was złą wiadomość. Mylicie się!

To osoby o umiarkowanych poglądach religijnych wypaczają religię. Fanatycy są literalistami – oni prezentują religię w pełnej okazałości i ze wszystkimi wartościami. To osoba umiarkowana zagląda, wybiera i odrzuca to co jej nie pasuje. Ekstremista kupuję całość doktryny – on jest prawdziwym wierzącym. To umiarkowani i niepraktykujący odrzucają cześć doktryn, wierzeń i dogmatów. To Wy wypaczacie obraz religii. Ugładzacie ją i cywilizujecie przez wyparcie niedorzeczności. I wbrew pozorom nie robicie czegoś dobrego!

Jak pisałem wcześniej (TUTAJ), to właśnie umiarkowani dają immunitet ekstremistom. To Wy chronicie fundament ekstremizmu swoim miękkim podejściem do dogmatów. Ile razy słyszałem wypowiedzi w tonie – nie atakuj mojej religii dlatego, ze kilku ekstremistów używa jej do robienia krzywdy innym ludziom. Bądźcie chociaż przez chwilę szczerzy ze sobą i przyznajcie – fanatycy i ekstremiści są ultymatywnym wzorem religijności – WY jesteście heretykami, odszczepieńcami którzy nie dość, że wierzą wybiórczo, to jeszcze nieszczerze.

I druga storna medalu. Nigdy nie mów, że jakiś fanatyk coś zrobił z religią i dlatego wysadził się w powietrze albo zabił lekarza od aborcji. To nie oni zrobili coś religii – to religia zrobiła coś z nimi.

I dlatego, że Wy, mianujący się pokojowymi muzułmanami, chrześcijanami i katolikami – bronicie religii, jako całości i zamykacie oczy na to, że jest ona podstawą zachowani ekstremalnych, jesteście powodem, że fanatycy mają się dobrze. Nie pozwalacie na krytykę fundamentu fanatyzmu, bo wybiórczo dzielicie z właśnie tymi fanatykami część dogmatów.

Jesteście współodpowiedzialni za fanatyzm i ekstremizm religijny. I nie mówcie, że fanatycy niszczą Waszą religię. Oni są idealnymi wyznawcami. To Wy jesteście nijakim tłumem, który selektywnie i często interesownie i konformistycznie korzysta z religii. Oni są wzorem religijności – Wy odstępstwem od tego wzoru.

Dlatego jeśli chcecie rozmawiać, bądźcie przynajmniej szczerzy i powiedzcie, ze odrzucacie, macie w dupie część dogmatów. Że nie wierzycie bezkrytycznie w każde gówno, które Wam kapłani wciskają do głów. I nie brońcie ekstremistów odwracając argument – to jest po prostu głupie i szkodliwe.

A jak nie wierzycie w cześć dogmatów – to rozważcie czy tytułowanie się członkiem kultu religijnego jest zasadne. Bo według mnie…nie bardzo…