wtorek, 3 marca 2015

Pedofilia jest kamieniem węgielnym Islamu

Artykuł ukazał się na stronie universalfreepress.com. Poniżej jego tłumaczenie mojego autorstwa. Oczywiście nie omieszkam dodać, po wszystkim, kilku zdań komentarza, więc czytajcie do końca :)

Molestowanie dzieci jest nie tylko szeroko rozpowszechnione w świecie muzułmańskim, ale jest całkowicie akceptowalne, jako standardowa praktyka muzułmańskich mężczyzn. W 2012 roku prawnicy Pentagonu, na zlecenie administracji prezydenta Obamy stworzyli podręcznik wojskowy, w którym zabraniają jakiegokolwiek krytykowania molestowania dzieci przez oddziały stacjonujące w krajach muzułmańskich.

75 stronicowa książka mówi, że oddziały powinny unikać „obraźliwego komentowania Talibów, propagowania równości praw kobiet, jakiejkolwiek krytyki pedofilii, żadnej krytyki w kierunku Afgańczyków czy wspominania, w ogóle, o homoseksualizmie czy homoseksualnych zachowaniach” lub „czegokolwiek związanego z Islamem”, jak donosi Judicial Watch.

Oczywiście, gdy mówimy o pedofilii w kulturze Islamu, nie możemy zapominać o oryginalnym 'chomo' (slangowe określenie pedofila, od słów 'child molester')...czyli o Mahomecie.

Mahomet ożenił się ze swoją oblubienicą, Aiszą, gdy ta miała sześć lat, ale podobno czekał aż skończy 9 lat by ją zdeflorować.

W 2011 roku, duchowny muzułmański Dr Salih bin Fawzan próbował racjonalizować kryminalne zachowanie Mahometa, w następującym (raczej godnym pogardy) tekście:

Historia małżeństwa proroka z Aiszą objawia nam to, jak prorok zachowywał się względem Aiszy, a przede wszystkim pokazuje jak powinny przebiegać relacje między mężem i żoną. Tak jak prorok postąpił z Aiszą.
Wiemy, że matka Aiszy zdjęła dziewczynkę z huśtawki, na której się bawiła, by ja uczesać i przygotować by prorok w nią wszedł (uprawiał z nią seks) – i zrobiła to tego samego dnia.

To robi się jeszcze bardziej chore…

Widzicie, ona się bawiła tego samego dnia z rówieśnikami mimo tego, że w ten dzień wypadał dzień konsumpcji – i jedyne co musiano zrobić, to ją przygotować dla proroka, by mógł uprawiać z nią seks.
Co widzimy gdy prorok ożenił się z Aiszą? Czy podszedł do niej i powiedział „OK, teraz jesteś mężatką, jesteś dorosła, powinnaś być dojrzała, musisz zrobić to i to; musisz zapomnieć o zabawkach i małych przyjaciołach; musisz być teraz żoną dla męża i musisz zaspokajać moje potrzeby” i tyle?
Nie. Prorok pozwolił jej nadal bawić się lalkami – w rzeczy samej, prorok nawet sam obdarowywał ją takimi rzeczami do zabawy.

Ten sam saudyjski duchowny wydał fatwę głoszącą, że nie może być minimalnego wieku dla dziewczynek, by mogły wychodzić za maż, „nawet jeśli są w kołyskach”, i wprost „jeśli można je umieścić pod i są zdolne do utrzymania wagi mężczyzny.

I w tradycji proroka pedofila, w kilku z tak zwanych „umiarkowanie muzułmańskich” krajach, nie ma wieku minimalnego dla dziewcząt do zamążpójścia. Wchodzą w to: Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Jemen.

Kilka lat temu, minimalnym wiekiem w Jemenie było 15 lat, ale zniesiono tę granicę w 1999 roku. Nieoficjalnie, Jemeńscy duchowni zgadzają się, że pokwitanie zaczyna się w wieku dziewięciu lat, dlatego jest to odpowiedni wiek żeby mężowie mogli rozpocząć współżycie z ich dziecięcymi pannami młodymi – według raportu Human Rights Watch.


Jaki jest mój komentarz do tego? Nie za bardzo wiem, co napisać...szczerze. Bo napawa mnie to obrzydzeniem i złością.

Żadna odmienność kulturowa, czy wyssana z palca ideologia nie może być usprawiedliwieniem dla takich praktyk. A w przypadku Islamu, są to praktyki utrwalane i propagowane systemowo. Z prorokiem jako wzorcem i imamami jako prawodawcami; tymi samymi imamami, którzy gwałcą małe dziewczynki by sprawdzić czy są dziewicami…

Przymykanie na to oka w myśl wyrzuconej na śmietnik w 2011 roku polityki armii USA „don't ask, don't tell”, która nadal odnosi się do kwestii pedofilii w krajach muzułmańskich, jest kpiną z praw człowieka. Tych samych praw, które rzekomo USA jedzie bronić...

I jakoś nie widać „umiarkowanych” muzułmanów otwarcie krytykujących te praktyki w krajach kolebki ich religii. Nie widać manifestacji niezadowolenia, po kolejnej śmierci dziewczynki zgwałconej przez obślizgłego starucha w turbanie! W tym zakresie – Islam jest dla mnie gorzej niż szambem. Jest religią nie tylko wrogą dla inności, jest religią pedofilską, systemowo i instytucjonalnie pozwalającą na molestowanie, gwałty i seksualne zbrodnie na swoich własnych dzieciach.


Zapewne są grupy muzułmanów, którzy takie akty potępiają...ale są milczącym głosem...milczą w obawie przed fatwą oszołoma z Arabii czy Syrii...i boją się gniewu ulubieńca ich bóstwa. Bo przecież prorok był ideałem – mordującym przeciwników, zlecającym zabójstwa poetów i gwałcącym małe dziewczynki, pieprzonym ideałem...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz