sobota, 26 lipca 2014

Racjonalizm – „Odważ się być mądrym”

Ten tekst jest zasugerowaną przez jednego z czytelników, luźną kontynuacją tekstu „Ateizm, agnostycyzm, sceptycyzm i inne…”


O co chodzi w tym całym racjonalizmie? Czy racjonalizm jest dogmatem? Czy osoba wierząca może być racjonalna? Czy zawsze można i trzeba być racjonalnym?


Postaram się odpowiedzieć na te pytania.


Racjonalizm

Jeżeli sięgniemy po samą definicję, od razu trafimy na kilka odnośników. W kontekście racjonalizmu możemy mieć do czynienia z kilkoma jego znaczeniami. Mamy racjonalizm filozoficzny, metodologiczny, genetyczny, światopoglądowy czy kierunek w architekturze. Jako, że chcę się odnieść do racjonalizmu poprzez pryzmat mojego ateizmu, to skupię się na racjonalizmie światopoglądowym.

Racjonalizm to postawa światopoglądowa, która odrzuca przyjmowanie na samą tylko wiarę jakichkolwiek dogmatów. Czy będą to dogmaty religijne, polityczne, społeczne czy filozoficzne. Racjonalista przyjmuje te elementy wiedzy, które można uzasadnić n myśleniem logicznym i empirycznym poznaniem. Racjonalizm za główne kryteria i źródła poznania świata uznaje metodologię naukową, rozum i zmysły (doświadczenia empiryczne). Racjonalizm sprzeciwia się wszelkim odmianom paranauki i pseudonauki, oraz stanowczo odrzuca bezkrytyczne i pozbawione wątpliwości akceptowanie autorytetów.

Mamy, zatem postawę, która mówi wyraźnie i jasno – najbardziej prawdopodobna i prawdziwa jest ta teoria i pogląd, która została uzasadniona na podstawie empirycznych, rozumowych i logicznych dowodów. Jeżeli pogląd jest udowodniony i uzasadniony, nie posiada błędów merytorycznych oraz można go obronić przed krytyką – jest to pogląd racjonalny. Racjonalista taki pogląd przyjmuje. Poglądy nietrzymające tych reguł są odrzucane. Oczywiście nie w sensie, że je przekreślamy. Po prostu nie akceptujemy ich wagi do momentu dostarczenia dowodów, nie przyjmujemy go, jako prawdziwego lub zbliżonego do prawdy dopóki nie zostanie od udowodniony rozumowo.

Możemy, więc zauważyć pewne cechy wspólne ze sceptycyzmem. Są jednak różnice. Sceptycyzm przedkłada nad poznanie rozumowe, dowodzenie na podstawie metodologii naukowej. Sceptyk nie zawsze ufa swojemu rozumowi i logice, racjonalista może na tym oprzeć swoją postawę.

Musze też wspomnieć o moralności, etyce. Wiele osób wiąże racjonalizm z relatywizmem moralnymi. Jest to błąd. Racjonalista nie akceptuje relatywizmu moralnego, ani nie hołduje żadnej etyce „objawionej”. Etyka racjonalistyczna opiera się na wywodzeniu zasad moralnych z rozumowego i naukowego podejścia do obserwacji empirycznych. Racjonalista zauważa rzeczywiste źródła moralności (przekazywanie ich przez wychowanie, mechanizmy empatii i altruizmu, cech psychiki itd.) i podbudowuje je racjonalnym wyjaśnieniem potrzeb ich zachowywania. Podstawą systemu moralnego racjonalisty nie jest tradycja czy pochodzenie tych zasad. Podstawą jest argumentacja rozumowa wynikającą z wiedzy.

Zarysowałem definicyjną podstawę. Chętnych zapraszam do zagłębiania tematu w artykule Mariusza Agnosiewicza „Współczesny racjonalizm


Racjonalizm i dogmatyzm


Jeśli coś ma swoją definicję, to zawsze pierwszym zarzutem przeciwników danej koncepcji jest dogmatyzm. „Skoro macie twardą definicję, i podpisujecie się pod nią, definiując się, jako racjonaliści, to jesteście równie dogmatyczni jak inni”.

Problem polega nie na ogóle, ale na szczegółach. Racjonalizm, jako postawa zarysowuje pewien obraz, zestaw cech. W moim odczuciu racjonalizm jest zdefiniowany oddolnie, nie z nadania. Chodzi o to, że człowiek dochodzi do postawy racjonalnej, nie wpisuje się w nią. To jest podstawowa różnica między dogmatyzmem ideologicznym lub światopoglądowym, a „otwartymi” postawami. Otwartymi w sensie, że założenia definicyjne nie stanowią blokady dla wyników, a jedynie wskazują na metodę ich pozyskania.

W tym ujęciu racjonalizm wymyka się dogmatyzmowi, który zakłada nie tylko sposób uzyskania wiedzy, ale także ściśle definiuje wynik takiego dochodzenia. Jesteś racjonalistą, bo przedkładasz rozumowe, naukowe i logiczne dochodzenie do prawdy na temat rzeczywistości; nie, dlatego, że akceptujesz bezwarunkowo jakiś obraz świata.


Racjonalizm a wiara


Temat rzeka. W moim odczuciu podstawową sprawą powinno być rozdzielenie racjonalizmu od racjonalności. Racjonalizm jest pojęciem dotyczącym idei. Racjonalność to sposób, metoda. Dlatego wiara w ujęciu racjonalności może być spójna. W ujęciu racjonalizmu, nie do końca. Przede wszystkim, dlatego, że wiara zakłada wynik, który musi być osiągnięty, czyli opiera się na dogmacie. I nie można zaprzeczyć, że racjonalnie można dojść do wniosku, że Bóg czy wiara są niezbędnym elementem rzeczywistości. Jednak, jeśli spojrzymy na te dochodzenie z punktu widzenia racjonalizmu, to nie możemy go zaakceptować. Brakuje dowodów empirycznych i naukowych potwierdzeń. Zawsze możemy na podstawie nieracjonalnych przekonań dojść do racjonalnych wniosków. I według mnie na tej podstawie można wysnuć tezę o racjonalności wiary. Tylko czy to rzeczywiście jest racjonalne?


Racjonalny zawsze i wszędzie


Powiem szczerze. Nie da się J

Można uczyć się eliminacji wpływu emocji i irracjonalnych postaw na ważne decyzje, na ważne tematy rozmawiać rzeczowo i merytorycznie. Zawsze jednak wkradnie się element nie do końca związany z rozumowym pojmowaniem rzeczywistości. Chociaż jak spojrzeć na to z drugiej strony, to każda reakcja emocjonalna jest często racjonalnie wytłumaczalna. Ten temat jednak każdy musi rozstrzygnąć sam. Nie zrobię tego za Was.


Nie przedstawię całości pojęcia racjonalizmu. Nie z lenistwa, ale dlatego, że każdy z Was powinien samodzielnie zaczerpnąć na ten temat wiedzę.

Ja jestem bardziej sceptykiem niż racjonalistą. Nie zamykam się na nowe koncepcje, ale nawet, jeśli wydają mi się poprawne, merytoryczne i zgadzam się z nimi, to chcę obejrzeć je ze wszystkich stron zanim je zaakceptuję.



I jeszcze jedno. Trochę off-topic, ale ważne.

Uważam, że, niezależnie czy nazwiesz się sceptykiem, cynikiem czy racjonalistą – te postawy nie są definiujące. To są postawy procesowe.  W tym sensie, że pokazują jak podchodzisz do napotykających Cię problemów. Jeśli ja otrzymując do rozważenia jakiś problem podchodzę do niego w określony sposób, to mogę zrobić to z perspektywy racjonalnej, sceptycznej bądź każdej innej. Nie jesteśmy ukształtowanymi przez definicje i poglądy robotami. Jedyną stałą cechą człowieka jest zmiana. Zmieniamy się codziennie. Zmieniamy poglądy, ideologie, wygląd i nawyki. Jeśli zaakceptujmy ten fakt, to łatwiej będzie nam dyskutować na wszystkie tematy. Bo oderwiemy człowieka od treści, którą prezentuje i pogadamy o niej. Zbyt często spotykam na swojej drodze ludzi, którzy zamiast rozmawiać o tym, co czytają, atakują personalnie autora lub innych komentujących. To jest głupie i nie prowadzi do niczego oprócz animozji, a często do agresji

Zastanówcie się nad tym w wolnej chwili.



Ja na kilka godzin odłączam się od Internetu, żeby nabrać dystansu, ale pewnie wieczorem coś jeszcze wrzucę. Na 100% trafię na temat, obok którego nie będę mógł przejść obojętnie J