poniedziałek, 1 grudnia 2014

Zgroza...już po Dawkinsie!!!

No i straciliśmy Ryśka! A podobno Ryśki to fajne chłopaki…ale do rzeczy.
Tekst pojawił się w sobotę na serwisie wundergroundmusic.com, który niniejszym, specjalnie dla Was tłumaczę. 

Bo to bardzo ważne!



Richard Dawkins odrzuca ateizm po zapaleniu DMT


Przenikliwy, anty-teistyczny profesor, znany z kontrowersji, Richard Dawkins, podobno wyrzekł się ateistycznych poglądów po znalezieniu wyższej istoty podczas odlotu na DMT.

Dawkins płakał, gdy opowiadał swoim najbliższym znajomym, o tym, w jakim był błędzie, gdy twierdził, że nie ma nic po śmierci.

„Byłem zainteresowany obaleniem relacji ludzi jak Richard Strassman, na temat rzekomych duchowych przeżyć związanych z zażywaniem DMT”, tłumaczy Dawkins z tonem głosu, którego używał, gdy tłumaczy coś dzieciom.

„Więc w ostatni piątek wpadł do mnie Attenborough z towarem od jakichś peruwiańskich dzikusów”, kontynuuje Dawkins. „Attenborough zawsze jest gotowy do balu, więc miał przy sobie swoją fajkę do crack’u, wzięliśmy ją, buchnęliśmy kilka strzałów i od razu odlecieliśmy.”

Profesor twierdzi, ze aczkolwiek doświadczenie po DMT jest w dużej mierze nie opisywalne dla kogoś, kto tego nie przeżył, powiedział, ze widział „samo transformujące elfie maszyny, o których pisał Terrence McKenna” i że te maszyny się z nim komunikowały.

„Nie wierzę, że przez tyle lat błądziłem”, wściekał się Dawkins, rozwalając swoją prywatną kolekcję kości dinozaurów. „Zawsze myślałem, że jestem w stanie wytłumaczyć każde doświadczenie, na bazie teorii ewolucji, ale nie byłem w stanie tego dopasować, to było szalone.”

Opisując teorię ewolucji, jako „bujdy” i paląc swój egzemplarz „O Pochodzeniu Gatunków”, Dawkins twierdził, że „maszyny elfowe” pokazały mu wyższy stan istnienia, nazywając go wyniosła cipą i mówiąc mu żeby „przestał być gównotwarzowcem i penisorakietowcem.”

Dawkins twierdzi, że aby utrzymać swoją pozycję w nowym ruchu ateistycznym, będzie musiał zachować swoją nową wiarę dla siebie, bo mógłby zostać ujawniony, jako wierzący – pragmatyczna sytuacja, która jest dokładną odwrotnością tego, co robią niektóre postaci, które udają wiarę w Boga by utrzymać swoją pracę.

Doświadczenie to nim wstrząsnęło, przestraszyło i pozostawiło głęboko odmienionym, Dawkins mimo wszystko twierdzi, ze na pewno spróbuje ponownie. „To zbyt dobre doświadczenie by nie powtarzać go raz za razem, jak walenie konia czy jedzenie sernika, ale z mniejszymi konsekwencjami”




Zatem jak widzicie – już po nim. I wszystko przez narkotyki!
Ja jestem załamany i idę się upić…na razie…











PS.
Dla tych co się denerwują:
Wunderground jest fikcyjnym, satyryczny serwisem. Nic na nim publikowane nie powinno być brane na poważnie czy jako rzeczywiste zdarzenia.
Jak zamierzaliście siać zamęt i wkurw…to pomyłeczka J
Cały artykuł to zwykły żart J