poniedziałek, 16 lutego 2015

News flash – specjalnie dla obrońców islamu!

Jak się czujecie, wszyscy piewcy „religii pokoju” i obrońcy „umiarkowanego” Islamu? Dobrze? Nadal uważacie, że Islam jest OK? Że przemoc jest incydentalna i jest domeną mniejszości?

No to przejedźmy się po newsach z ostatnich kilku dni…
Kamerun – Boko Haram zaatakował obóz wojskowy w miejscowości Waza. Kilka osób rannych…ale to daleko w Afryce, więc srać. Nie ma to wpływu na muzułmanów w innych częściach świata.
Nigeria – trzynaście osób zabitych w wyniku ataku samobójczyni w mieście Damaturu. Zamachowczyni należała prawdopodobnie do Boko Haram, więc nic pewnego…pewnie była buddystką…
Libia – ISIS obcina głowy 21 egipskim chrześcijanom. Egipt zapowiada odwet. Ale to dzikie kraje…pewnie nie ma to nic wspólnego z Koranem czy inna religią, to tylko przykrywka..
Bejrut – 35 bojowników ISIS zabitych w starciu z syryjskimi Kurdami. Ale kto by się przejmował – przecież sami siebie mordują…kogo to obchodzi!
Peszawar, Pakistan – Talibowie atakują szyicki meczet i zabijają 22 osoby. Znowu – niech się wyrżną miedzy sobą…przecież nie przywleką takich nastrojów do Europy!
I to wszystko wiadomości z ostatniej doby. I wisienka!
Niemcy – władze miasta Braunschweig zostały zmuszone do odwołania świętowania karnawału z powodu zagrożenia terrorystycznego. Co roku te święto odwiedza ćwierć miliona ludzi. Świętowanie odwołano na 90 minut przed jego inauguracja w związku z potwierdzonymi przez służby wywiadowcze, groźbami ataku sił islamskich. To pewnie tez nikogo nie ruszy i liberałowie nadal będą bronić grzecznych muzułmanów, którzy dzięki swojej postawie kłamliwego umiarkowania, nie pozwalają na twarde i konkretne postawienie sprawy rosnącemu terrorowi, jaki wprowadzają muzułmanie do Europy.
Bo to robią. Ataki we Francji, strzelanina w Kopenhadze…teraz groźby w Niemczech…i na dokładkę wielkie poruszenie jak to Włosi „uratowali” 1000 uchodźców z północnej Afryki. Zastanawiam się ile ludzi musi zginąć, ile budynków musi zostać wysadzone i ile imprez odwołanych ze względu na terror, żeby wszyscy liberałowie i politycznie poprawne świnie wychrząkały – „Sorry, możecie być umiarkowani, potępiać działania innych muzułmanów, ale nie możemy ignorować faktów, że to Wasza religia jest powodem tego, co się dzieje. Jeśli Wy nie zrobicie nic w kierunku załatwienia tematu – my to zrobimy”. I trzymać się swojego słowa…bo muzułmanie się nie opieprzają i po prostu zabijają ludzi, którzy im się przeciwstawiają. Europa musi wyhodować sobie parę dorodnych jąder, żeby przestać robić za niezdecydowaną cipkę, co to daje na siebie wejść, pofiglować i jedyne, co robi, to trochę się oburza jak ktoś ją zacznie penetrować…
Normalnie nie jestem zwolennikiem agresywnych rozwiązań, nie popieram żadnej wojny…ale do cholery jasnej! Jak ludzie, którzy na całym bliskim i środkowym wschodzie i w Afryce mordują ludzi jakby pielili ogródki, wchodzą do naszego domu – nie możemy być miłymi gospodarzami luźnej imprezki…musimy być wykidajłą, major domusem na imprezie dla ludzi, którzy nie próbują wnosić do porządnego klubu maczet, bomb i kwasu do oblewania odmawiających im kobiet!

To krzyk na puszczy…wiem…ale to, oznacza tylko jedno – TERROR ISLAMU DZIAŁA. I wszyscy „ostrożni” w ocenach Islamu i muzułmanów, są tego dowodem. Bo jeśli ideologia może być podstawą takich działań, to należy ją piętnować i krytykować. Niezależnie od tego, że są ludzie, którzy wybiórczo ją popierają…a może właśnie, dlatego! Bo umiarkowani, zawsze są polityczna twarzą ekstremistów. ZAWSZE! Zmiękczają, uwodzą, grają i tylnymi drzwiami wprowadzają swoją ideologię wszędzie gdzie się da. A ekstremiści czy radykałowie nie biorą się z powietrza, rekrutują się z umiarkowanych!

…ale tego nie wytłumaczysz komuś, kto nigdy nie sięgnął głębiej w temat niż wiadomości TVN24 czy Polsat News…bo do tego trzeba przestać być leniwym intelektualnie baranem…a niektórym przychodzi to z dużym trudem…