piątek, 27 lutego 2015

Niepoprawnie Skomentowana BIBLIA część XLV


W zeszłym tygodniu Mojsze ruszył w końcu dupę z miejsca. I mieliśmy zapowiedź konfrontacji przynajmniej z kilkoma plemionami...zobaczymy jak to wyjdzie!


Rozdział 14

1 Wtedy całe zgromadzenie zaczęło wołać podnosząc głos. I płakał lud owej nocy.

Przypomnę Wam..chodzi o to, że podobno jedno z plemion to giganci i pożerają swoich mieszkańców...

2 Izraelici szemrali przeciwko Mojżeszowi i Aaronowi. Całe zgromadzenie mówiło do nich: Obyśmy byli pomarli w Egipcie albo tu na pustyni!

Spieszą się do swojego Bogusia…

3 Czemu nas Pan przywiódł do tego kraju, jeśli paść mamy od miecza, a nasze żony i dzieci mają się stać łupem nieprzyjaciół? Czyż nie lepiej nam będzie wrócić do Egiptu?

Ciekawe czy podzielają te emocje w odniesieniu do wrogów...też będą ubolewać jak przeciwnicy padną od miecza, a dzieci i kobiety pójdą w niewolę...zobaczymy..

4 Mówili więc jeden do drugiego: Wybierzmy sobie wodza i wracajmy z powrotem do Egiptu.
5 Mojżesz i Aaron padli przed całym zgromadzeniem społeczności Izraelitów twarzą na ziemię.

Wywrócili się? I po co padać twarzą...można ciałem, a głowę trochę unieść, coby się piasku nie nażreć…

6 A Jozue, syn Nuna, i Kaleb, syn Jefunnego, którzy należeli do badających kraj, rozdarli szaty
7 i mówili do całej społeczności Izraelitów: Kraj, który przeszliśmy celem zbadania go, jest wspaniałym krajem.
8 Jeśli nam Pan sprzyja, to nas wprowadzi do tego kraju i da nam ten kraj, który prawdziwie opływa w mleko i miód.

Leżymy i pachniemy, a Bogus nam da...podejrzewam, że aż taki wspaniałomyślny to ten nasz socjopata nie jest.

9 Tylko nie buntujcie się przeciwko Panu. Nie bójcie się też ludu tego kraju, gdyż ich pochłoniemy. Obrona od niego odstąpi, a z nami jest przecież Pan. Zatem nie bójcie się ich!
10 Całe zgromadzenie mówiło, by ich ukamienować, gdy [wtem] ukazała się chwała Pana wobec wszystkich Izraelitów nad Namiotem Spotkania.

Kurde...a było tak blisko…

11 I rzekł Pan do Mojżesza: Dokądże jeszcze ten lud będzie Mi uwłaczał? Dokądże wierzyć Mi nie będzie mimo znaków, jakie pośród nich zdziałałem?

Jaki obrażalski!

12 Zabiję ich zarazą i zupełnie wytracę, a ciebie uczynię ojcem innego narodu, który będzie większy i silniejszy niż oni.

I foch. Jahwe Style!

13 Mojżesz rzekł jednak do Pana: Egipcjanie słyszeli, że Ty ten naród wyprowadziłeś swą mocą spośród nich,
14 i donieśli o tym mieszkańcom tego kraju. Słyszeli oni, że Ty, Panie, przebywasz pośród tego narodu i bywasz widziany twarzą w twarz; że Twój obłok stoi nad nimi, że Ty wśród dnia idziesz przed nimi w słupie obłoku, a w nocy - w słupie ognistym.
15 Gdy więc ten naród wybijesz do ostatniego męża, narody, które o tym posłyszą, powiedzą o Tobie:
16 Pan nie mógł sprawić, by ten naród wszedł do kraju, który mu poprzysiągł, i dlatego ich wytracił na pustyni.

Bierze Bogusia pod siusiu...szantażyk emocjonalny…

17 Niech się okaże, Panie, cała Twoja moc, jak przyobiecałeś mówiąc:
18 Pan cierpliwy, bogaty w życzliwość, przebacza niegodziwość i grzech, lecz nie pozostawia go bez ukarania, tylko karze grzechy ojców na synach do trzeciego, a nawet czwartego pokolenia.
19 Odpuść więc winy tego ludu według wielkości Twego miłosierdzia, tak jak znosiłeś ten lud od Egiptu aż dotąd.

I na litość…

20 I odpowiedział Pan: Odpuszczam zgodnie z twoim słowem.
21 Lecz - na moje życie - napełni się chwałą Pana cała ziemia.
22 Wszyscy, którzy widzieli moją chwałę i moje znaki, które działałem w Egipcie i na pustyni, a wystawiali Mnie na próbę już dziesięciokrotnie i nie słuchali mego głosu,
23 ci nie zobaczą kraju, który obiecałem pod przysięgą ich ojcom. Żaden z tych, którzy Mną wzgardzili, nie zobaczy go.

Gdzie te dziesięć razy? Ja z pamięci mogę przywołać trzy, może cztery...chyba, że autor nie mówi nam wszystkiego…
I bardzo
ciekawe jest to, ze po raz kolejny Boguś nie dotrzyma słowa. Obiecał ich zaprowadzić do ziemi obiecanej, a teraz mówi...takiego wała ją zobaczycie, bo źle o mnie mówicie. Ego większe niż mózg...

24 Tylko słudze memu Kalebowi, który ożywiony innym duchem okazał Mi pełne posłuszeństwo, dozwolę wejść do kraju, który już przewędrował, i potomstwu jego dam go w posiadanie.

Jeden wybraniec. Łaskawca…

25 Amalekici i Kananejczycy mieszkają w dolinie. Jutro zawrócicie i pociągniecie na pustynię w kierunku Morza Czerwonego.

Będzie wojenka!

26 Pan przemówił znów do Mojżesza i Aarona i rzekł:
27 Jak długo mam znosić to przewrotne zgromadzenie szemrzące przeciw Mnie? Słyszałem szemranie Izraelitów przeciw Mnie.
28 Powiedz im: Na moje życie - wyrocznia Pana - postąpię z wami według słów, któreście wypowiedzieli przede Mną.
29 Trupy wasze zalegną tę pustynię. Wy wszyscy, którzy zostaliście spisani w wieku od dwudziestu lat wzwyż, wy, którzyście przeciwko Mnie szemrali,
30 nie wejdziecie z pewnością do kraju, w którym uroczyście poprzysiągłem wam zamieszkanie, z pewnością nie wejdziecie - z wyjątkiem Kaleba, syna Jefunnego, i Jozuego, syna Nuna.
31 Wasze małe dzieci, o których mówiliście, że będą wydane na łup, one wejdą i poznają kraj, którym wyście wzgardzili.

Ciekawy jestem, kto po tym zostanie przy Mojżeszu...jak zostaną, to nadaję im oficjalne miano najgłupszego zgromadzenia ludzi pod słońcem!

32 Jeśli zaś chodzi o was, to trupy wasze legną na pustyni,
33 a synowie wasi będą się błąkali na pustyni przez czterdzieści lat, dźwigając ciężar waszej niewierności, póki trupy wasze nie zniszczeją na pustyni.

Oto słowa łaskawego i miłosiernego Boga Waszego. On Was kocha!

34 Poznaliście kraj w przeciągu czterdziestu dni; każdy dzień teraz zamieni się w rok i przez czterdzieści lat pokutować będziecie za winy i poznacie, co to znaczy, gdy Ja się oddalę.

Strasznie to wszystko wyolbrzymione. Kara za mówienie czegoś co się nie podoba najwyższej władzy? Śmierdzi mi to totalitaryzmem...niebiańskim totalitaryzmem…

35 Ja, Pan, powiedziałem! Zaprawdę, w ten sposób postąpię z tą złą zgrają, która się zebrała przeciw Mnie. Na tej pustyni zniszczeją i tutaj pomrą.
36 Ludzie ci, których Mojżesz posłał na zbadanie kraju i którzy po powrocie pobudzili zgromadzenie do szemrania, podając fałszywe wiadomości o kraju,
37 ci ludzie, którzy złośliwie podali fałszywe dane o kraju, pomarli nagłą śmiercią przed Panem.

A mówili – nie zabija się posłańca...ale to chyba nie jest boskie przykazanie…

38 Z owych ludzi, którzy badali kraj, pozostali przy życiu tylko Jozue, syn Nuna, i Kaleb, syn Jefunnego.
39 Mojżesz przekazał te słowa wszystkim Izraelitom. A lud bardzo się zasmucił.

Ojej...tylko zasmucił? Ja byłbym wkurwiony niemiłosiernie!

40 Następnego ranka powstali bardzo wcześnie, wstąpili na szczyt góry i rzekli: Teraz jesteśmy gotowi wyruszyć do kraju, o którym mówił Pan; widzimy bowiem, żeśmy zawinili.
41 Mojżesz im oświadczył: Czemu przekraczacie rozkaz Pana? To się wam nie uda!
42 Nie idźcie, albowiem pośród was nie ma Pana; rozgromią was nieprzyjaciele wasi.

Nie ma pana i polegną...nie ważne, że tak na prawdę mogliby wejść, w zgodzie i tam zamieszkać...nie. Muszą siłą odbijać jakiś kawałek ziemi. Logika prymitywów…

43 Amalekici bowiem i Kananejczycy wystąpią przeciw wam i polegniecie od miecza. Albowiem odkąd odwróciliście się, aby nie iść za Panem, Pan również nie jest z wami.
44 Oni mimo wszystko trwali uparcie przy swoim zamiarze, aby ruszyć ku szczytowi góry. Jednak Arka Przymierza Pana i Mojżesz nie opuścili swego miejsca pośród obozu.
45 Wtedy zeszli Amalekici i Kananejczycy mieszkający na tej górze, pobili ich i rozproszyli aż do miejscowości Chorma.

Podstawowe pytanie – ilu ich poszło i ilu zginęło. Bo wiemy,z ę jest pół bańki Żydów...czy pomijamy te detale, bo to bez znaczenia?


Rozdział 15


1 Pan tak przemówił do Mojżesza:
2 Zwróć się do Izraelitów i powiedz im: Gdy wejdziecie do kraju, który wam daję na mieszkanie,

Przecież nie wejdą! Po co te głupoty!

3 i złożycie Panu ofiarę spalaną z cielców lub owiec: całopalenie lub ofiarę dla wypełnienia ślubu, bądź też jako ofiarę dobrowolną, bądź podczas waszych uroczystości, aby zgotować miłą woń dla Pana,
4 winien ten, który przynosi dar ofiarny dla Pana, przynieść jako ofiarę z pokarmów dziesiątą część efy najczystszej mąki, zaprawionej jedną trzecią hinu oliwy.

Dostałbyś ofiarę po takim numerze! Nasrałbym na ołtarz!

5 Jako ofiarę z płynów winien dać przy ofierze całopalnej lub ofierze pojednania czwartą część hinu wina na każdego baranka.
6 Przy ofierze z barana złożysz dwie trzecie efy najczystszej mąki zaprawionej jedną trzecią hinu oliwy,
7 oraz ofiarę płynną z wina - jedną trzecią hinu, jako miłą woń dla Pana.

Wypiłbym to wszystko, zjadł i poszedł spać...a nie marnował na jakiegoś tyrana-psychopatę!

8 Gdy ofiarujesz młodego cielca jako ofiarę całopalną lub ofiarę na wypełnienie ślubu, albo jako ofiarę biesiadną dla Pana,
9 dodasz do cielca jako ofiarę z pokarmów trzy dziesiąte efy najczystszej mąki zaprawionej połową hinu oliwy,
10 a jako ofiarę z płynów dasz połowę hinu wina jako miłą woń ofiary dla Pana.

Powąchałbyś...wiesz co…

11 Tak należy czynić przy każdej ofierze z cielca, barana oraz jagnięcia czy koźlęcia.
12 Stosownie do liczby żertw ofiarnych tak macie postąpić przy każdej sztuce.
13 Według tego przepisu ma postępować każdy spośród waszego ludu, gdy chce złożyć ofiarę spalaną jako miłą woń dla Pana.

Zastanawiam się czy ktokolwiek z tych idiotów chce i ma za co dziękować temu okrutnemu typowi.

14 Gdyby zaś człowiek obcy, który się u was zatrzymał albo pośród was na stałe mieszka, chciał złożyć ofiarę jako miłą woń dla Pana - ma uczynić tak jak i wy.
15 Jednakowa ustawa odnosi się do was i do obcych, którzy się pośród was zatrzymują; jest to ustawa wieczysta dla waszych potomków i wobec Pana obowiązująca zarówno was jak i obcych.
16 To samo prawo i ten sam przepis obowiązują was i obcych, którzy mieszkają pośród was.

A jak nie, to kamienowanko! Zwłaszcza dla obcych!

17 Tak do Mojżesza znów mówił dalej Pan:
18 Powiedz Izraelitom: Gdy przyjdziecie do kraju, do którego was prowadzę,
19 zanim zaczniecie jeść chleb kraju, przyniesiecie wpierw dar szczególny dla Pana.

A to nie może sobie Pan sam wziąć?

20 Przyniesiecie w darze pierwociny ciasta, okrągły placek przyniesiecie jako szczególny dar klepiska.
21 Będziecie składać pierwociny ciasta jako szczególny dar dla Pana przez [wszystkie] wasze pokolenia.
22 Jeżeli przez nieuwagę nie wykonacie wszystkich tych nakazów, które Pan wypowiedział do Mojżesza,
23 tego wszystkiego, co nakazał Pan przez Mojżesza - od dnia, w którym Pan to nakazał, i poprzez następne wasze pokolenie
24 zapomni tego uczynić zgromadzenie - winno całe zgromadzenie złożyć cielca na ofiarę całopalną jako miłą woń dla Pana; a do tego odpowiadającą przepisom prawa ofiarę z pokarmów i płynów, wreszcie kozła jako ofiarę przebłagalną.

Niezła furtka..czyli zamiast drobiazgowo oddawać co chwila coś można raz na jakiś czas dać jedną ofiarę duża i już...oczywiście przez nieuwagę…

25 Kapłan dokona obrzędu przebłagania w imieniu całej społeczności Izraelitów, i będzie im odpuszczone, gdyż było to popełnione przez nieuwagę, a oni złożyli ofiarę spalaną i ofiarę przebłagalną wobec Pana za swoją nieuwagę.
26 Będzie więc całej społeczności Izraelitów odpuszczone, jak również obcym, którzy pośród was przebywają, był to bowiem grzech całego ludu popełniony przez nieuwagę.

No właśnie! Ale jak przewidują nieuwagę, to znaczy, że przestaje nią być...ech ta boska logika...

27 Jeśli to będzie pojedyncza osoba, która zgrzeszy przez zapomnienie, przyprowadzi jednoroczną kozę jako ofiarę przebłagalną.
28 Nad osobą, która zgrzeszyła, kapłan dokona obrzędu przebłagania, aby ją uwolnić od winy - i dostąpi ona odpuszczenia.

Nie opłaca się zapomnieć samemu zatem...lepiej grupowo.

29 Prawo to obowiązuje zarówno Izraelitów, jak też i obcych, którzy przebywają pomiędzy wami; jedno prawo będzie dla wszystkich, którzy zgrzeszyli nieświadomie.
30 Gdyby ktoś uczynił to świadomie, bez względu na to, czy jest tubylcem czy obcym, obraża Pana i ma być wyłączony spośród ludu.

Rozczarowany jestem! Co z kamienowankiem?

31 Wzgardził bowiem słowem Pana i złamał Jego przykazania - taki musi być wyłączony bez miłosierdzia, i spadnie na niego odpowiedzialność za jego grzech.

Spadnie? Co spadnie? Gadaj!

32 Gdy Izraelici przebywali na pustyni, spotkali człowieka zbierającego drwa w dzień szabatu.
33 Wtedy przyprowadzili go ci, którzy go spotkali przy zbieraniu drew, do Mojżesza, Aarona i całego zgromadzenia.
34 Zatrzymali go pod strażą, bo jeszcze nie zapadło postanowienie, co z nim należy uczynić.
35 Pan zaś rzekł do Mojżesza: Człowiek ten musi umrzeć - cała społeczność ma go poza obozem ukamienować.

No nie mogę! Zabiją człowieka bo nie przestrzega ICH prawa? Tylko dlatego, że zbierał patyki w lesie podczas ICH święta? Barbarzyństwo i prymitywizm…

36 Wyprowadziło go więc całe zgromadzenie poza obóz i ukamienowało według rozkazu, jaki wydał Pan Mojżeszowi.

Oczywiście że tak. Nie będzie zbierał drewna na obiad jak Żydzi mają święto…

37 I mówił znowu Pan do Mojżesza:
38 Powiedz Izraelitom, niech sobie zrobią frędzle na krajach swoich szat, oni i ich potomstwo, i do każdej frędzli użyją sznurka z fioletowej purpury.
39 Dla was będą te frędzle, a gdy na nie spojrzycie, przypomnicie sobie wszystkie przykazania Pana, aby je wypełnić - a nie pójdziecie za żądzami swego serca i oczu, przez które plamiliście się niewiernością -
40 byście w ten sposób o wszystkich moich przykazaniach pamiętali, pełnili je i tak byli świętymi wobec swojego Boga.
41 Jam jest Pan, Bóg wasz, który was wyprowadził z ziemi egipskiej, aby być waszym Bogiem. Jam jest Pan, wasz Bóg.

Potwierdzaj to sobie ciągle, potwierdzaj...może w końcu w to uwierzysz...




Na dziś koniec...idę oglądać Star Treka w hołdzie dla Leonarda Nimoya!!!